Wiosenne amory płazów, czyli empatia w praktyce

– Mamo, a dlaczego przy drodze są takie zielone płotki? – tym pytaniem zaciekawiony Tymon rozpoczął nasza niezwykłą przygodę z płazami. Przyznam szczerze, że w zeszłym roku temat ratowania tych zwierząt zupełnie mnie ominął i sama nie wiem dlaczego. Może były inne interesujące  tematy? Dzisiaj już wiemy, że kolejne „miesiące miodowe” płazów zagoszczą na stałe w naszym kalendarzu.

Płotki montowane są przy najruchliwszych ulicach, tam gdzie kierowcy nie mają szans odpowiednio szybko zareagować i zatrzymać się, przed przechodzącą ropuchą czy skaczącą żabą. Taka forma ochrony skutecznie zatrzymuje płazy. Wiosną, zaraz po obudzeniu się z zimowego snu, wychodzą one z ziemi poszukując najbliższego zbiornika wodnego.  Bo jak wiemy, złożenie skrzeku jest możliwe tylko w środowisku wodnym. Aby płazy mogły bezpiecznie dotrzeć do zbiorników wodnych, znajdujących się po przeciwnej stronie ulicy, niezbędna jest ludzka pomoc. Wyznaczone osoby zbierają osobniki zatrzymane przez wspomniane płotki i przenoszą je przez drogę w wiaderkach. Odbywa się to kilka razy dziennie. Opiekują się tym różne osoby odpowiedzialne za dany teren lub na zlecenie miasta, gminy. Do tych osób zwróciliśmy się bezpośrednio o możliwość uczestnictwa w akcji. Więcej na temat czynnej ochrony płazów na portalu Radia Gdańsk.

A co wydarzyło się z nami?
Po pierwsze, na twarzach chłopców dało się dostrzec wielką radość i zaangażowanie wynikające ze spotkania się z ropuchami i traszkami „oko w oko”. Po drugie, mogli je osobiście umieszczać w wiaderkach służących do przenoszenia i liczyć! poszczególne gatunki. Po trzecie, stanęli przed szansą dopingowania płazów w jak najszybszym dotarciu do wody, zaraz po tym jak wypuścili je po drugiej strony drogi. Równie wielka była moja radość, kiedy obserwowałam jak w prawdziwie naturalny sposób uruchomiła się w nich chęć pomagania, bycia częścią czegoś ważnego, wzięcia czynnego udziału w ochronie tych zwierząt. Płazy są pożyteczne dla człowieka, zjadają komary, meszki oraz nagie ślimaki 😉

Wszystkie dzieci mają w sobie od urodzenia wbudowaną empatię. A my rodzice często zastanawiamy się, jak im pomóc w odpowiednim zarządzaniu tą umiejętnością. Nasze doświadczenie z akcją ochrony płazów pokazało, że możemy dzieciom zupełnie zaufać, że kiedy będzie taka konieczność one same zachowają się empatycznie.

Pocałuj żabkę w łapkę, a ona zmieni Ciebie w pełnego miłości człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *