Oczyść głowę, idź nad wodę

W głowie pełno myśli, trudno je uporządkować, uspokoić… Bycie na 200% z dziećmi dla mnie oznaczało bycie w pełni dostępną i pomocną. Wiem, że to codzienność każdego rodzica w edukacji domowej. Choć już od września chłopaki są w szkole, a ja odzyskałam czas pomiędzy śniadaniem a popołudniową kawą, to nadal stosuję najlepszą metodę na zatrzymanie wyścigu myśli w głowie – idę nad morze!

Kiedy zaczynaliśmy naszą przygodę z pozaszkolną edukacją to moje wyobrażenia „jak to powinno być zrobione” dotyczyły głównie tego co JA powinnam zrobić, czyli koniecznie posiadać jakiś plan na ten czas, tak aby nic ważnego mi nie uciekło.  Z czasem okazało się, że to moje DZIECI pokazały mi jaką drogą powinniśmy podążyć – uf, jak to dobrze, że byłam wystarczająco otwarta, aby nie przeoczyć tych wskazówek. Najszerzej swoje skrzydła chłopaki otwierali na plaży! Bo tam było wszystko co potrzebne do kreatywności, powodów zadawania pytań, nauki bycia ze sobą. Zmienialiśmy tylko miejsca – lokalna cicha zatoczka, ocean z wielkimi falami,  plaża trudno dostępna bo kamienista, plaża nad rwącą rzeką.

W tamtym czasie nauczyłam się, że najlepszym moim sprzymierzeńcem w wielu aspektach życia jest spotkanie z morzem.  Żywioł wody koi emocje, uspokaja zmysły, porządkuje głowę. No i przestrzeń! Uwielbiam to uczucie nieograniczoności, przypływów i odpływów. A wiatr nad morzem, nawet jesli czasem zbyt silny, jest naszym przyjacielem. Perspektywa, jaką daje nam to spotkanie działa jak lekarstwo na każdego. Polecam.

Masz wyścig myśli w głowie? Idź nad wodę! A może Ty znasz inne, dobre metody na odzyskanie równowagi? Nie wahaj się i podziel się nimi w komentarzu!

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *